facebook
cris

Kooperatywa.ong.pl

Informacje

Zainspiruj się: z wizytą w Fabryce Inicjatyw Lokalnych

2015-07-01

„Od początku naszej aktywności (…) ważne dla nas było stworzenie miejsca, w którym każdy mieszkaniec dzielnicy mógłby spotkać się z innym, po to by najpierw nauczyć się rozmawiać, dyskutować i planować, a potem realizować to co ważne dla ogółu” – o społecznej rewitalizacji Nikiszowca i działaniach katowickiej Fabryki Inicjatyw Lokalnych opowiada jej prezes, Waldemar Jan.

- Skąd wziął się pomysł na utworzenie Fabryki Inicjatyw Lokalnych? I dlaczego głównym obszarem Waszych działań stał się Nikiszowiec?

- Fabryka powstała wiosną 2009 roku. Stowarzyszenie założyła grupa znajomych chcących zmieniać otaczającą ich rzeczywistość i realizować swoje pasje. Większość osób związana była z branżą pomocy i integracji społecznej. Założyliśmy, że w Fabryce każdy kto będzie miał jakiś ciekawy pomysł na aktywność będzie mógł go realizować. Już wtedy, choć jeszcze podświadomie, zaczęliśmy „dawać przestrzeń”. Dla części z nas Fabryka miała stać się miejscem pracy, alternatywnym dla instytucji i innych podmiotów, w których było nam za ciasno. Dzisiaj część z osób – założycieli realizuje ten zamysł. 
Choć formalnie Fabryka ma swoje korzenie w Tychach (to tam była pierwsza siedziba organizacji) to jednak Nikiszowiec stał się jej prawdziwą siedzibą. Tym, co wiązało Fabrykę z Nikiszowcem była moja osoba, ponieważ zarządzałem w tamtym czasie Centrum Aktywności Lokalnej w Nikiszowcu. To właśnie ta marka, związana z rewitalizacją i pozytywną zmianą społeczną stała się czymś w rodzaju trampoliny dla Fabryki. Choć początkowo Centrum było realizowane w ramach Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach, to jednak cieszyło się sporą niezależnością. Szybko stało się jasne, że Centrum powinno działać niezależnie od instytucji. W sierpniu 2012 roku dzięki partnerstwu z MOPS Katowice Fabryka przejęła od instytucji realizację działań w Nikiszowcu.
Nikiszowiec to miejsce z niezwykłym potencjałem, które staramy się odkrywać i jednocześnie chronić przed zjawiskami, które mogą zaszkodzić temu magicznemu miejscu. Ten potencjał to przestrzeń i ludzie.Wraz z wzięciem odpowiedzialności za Centrum Aktywności Lokalnej w Nikiszowcu Fabryka przejęła opiekę nad działaniami realizowanymi w Nikiszowcu tj. Jarmarkiem Na Nikiszu,  projektami związanymi z animacją młodzieży i innymi inicjatywami z obszaru turystyki, rewitalizacji,  kultury czy ekonomii społecznej. 

-Waszą misją jest zmienianie otaczającej Was rzeczywistości. W jaki sposób to robicie? Co oferujecie społecznościom, które są odbiorcami Waszych działań?

- Naszą misją jest „dawanie przestrzeni”, fizycznej i metafizycznej. Od początku naszej aktywności w Nikiszowcu ważne dla nas było stworzenie miejsca, w którym każdy mieszkaniec dzielnicy mógłby spotkać się z innym, po to by najpierw nauczyć się rozmawiać, dyskutować i planować, a potem realizować to co ważne dla ogółu. To zawsze było i jest dla nas niezwykle istotne. Dziś oddajemy przestrzeń Centrum Zimbardo młodzieży i innym grupom, które chcą się spotkać i zrealizować ciekawe pomysły i inicjatywy. Dajemy przestrzeń Centrum różnym podmiotom na cele edukacyjne, promocyjne a nawet biznesowe po to, abyśmy mogli to miejsce utrzymać. I po to, aby każdy odwiedzający to miejsce wzbogacał je. Ważne jest dla nas profesjonalne podejście do kwestii animacji lokalnej czy działań rewitalizacyjnych. Są to działania, które nie mogą być realizowane „przy okazji” i przez „przypadkowe osoby”. Oznacza to, że jesteśmy organizacją która systematycznie się profesjonalizuje i specjalizuje. Wykorzystujemy klasyczne narzędzia związane z różnymi modelami organizowania społeczności lokalnej, ale również najbardziej uniwersalne narzędzie jakim jest... rozmowa przy filiżance kawy. Pracujemy różnymi metodami animacyjnymi, aktywizacyjnymi oraz związanymi z edukacją np. OSL, studycircle czy planning for real.
Społecznościom, którym pomagamy oferujemy nas – animatorów, koordynatorów, mediatorów. Uświadamiamy ludzi, że odpowiedzialność za rozwój danego miejsca, powodzenie jego mieszkańców to przede wszystkim interes społeczności lokalnej, a nie instytucji wspierających. Oferujemy wsparcie w budowaniu struktur lokalnych, edukację, doradztwo specjalistyczne, prowadzenie ośrodków wsparcia. Naszą domeną jest też zarządzanie procesami lokalnymi związanymi z szeroko pojętą rewitalizacją, diagnozowaniem potrzeb społecznych.

- Kto i co Was inspiruje? Skąd czerpiecie pomysły? I jak to się stało, że wybitny psycholog - profesor Philip Zimbardo powierzył swoje nazwisko jednemu z Waszych przedsięwzięć?

- Inspirujemy się sobą, otaczającymi nas ludźmi i ich historiami i pomysłami na radzenie sobie z trudnościami. Inspirację dają nam nasi projektowi partnerzy. Staramy się pracować interdyscyplinarnie, łącząc różne wątki i dyscypliny i dostosowując je do konkretnych warunków lokalnych. To ważne, bo każde miejsce jest inne i wymaga indywidualnego podejścia i odpowiednich narzędzi.
Jak już wspominałem, jednym z naszych wypracowanych narzędzi jest kawa. To na taką kawę przyjechał do nas w grudniu 2012 roku wybitny profesor psychologii - Philip G. Zimbardo. Chciał zobaczyć miejsce, które się pozytywnie zmienia. No i miejsce magiczne –  a taki jest Nikiszowiec. Dzięki Uniwersytetowi Śląskiemu trafił do nas. Opowiedzieliśmy o swojej działalności i potrzebach jakie ma tutejsza młodzież. Od dłuższego czasu szukaliśmy  sposobu na utworzenie klubu młodzieżowego. Dopiero zaangażowanie Profesora i naszych polskich partnerów dało możliwość utworzenia centrum dla młodzieży. Myślę, że najważniejsze w tym było nasze autentyczne zaangażowanie w zmianę Nikiszowca i wspieranie jego społeczności. Profesor obiecał wsparcie, „podarował” też nam swoje nazwisko, a my zbudowaliśmy pierwsze na świecie centrum sygnowane jego nazwiskiem.

- Co uważacie za swój największy sukces? Co okazało się porażką? Jakie macie plany na przyszłość?

- Działalność FIL mocno związana jest z Nikiszowcem, a istotą naszych projektów są ludzie.  W tym kontekście naszym największym sukcesem jest po prostu zmiana Nikiszowca z miejsca uznawanego powszechnie za – przepraszam za określenia – patologiczne, niebezpieczne, brudne i bez przyszłości na miejsce modne, kolorowe, bezpieczne i pełne ludzi. Co ważne, udało nam się tego dokonać wspólnie z mieszkańcami. Sprawiliśmy, że społeczność tego osiedla uzyskała wiarę we własne siły i możliwości. Jednak należy wskazać, że zmiana ta być może byłaby znacznie trudniejsza bez naszego udziału. A już na pewno niemożliwa, gdyby nie mieszkańcy. Dużym sukcesem jest też Jarmark Na Nikiszu. Z Jarmarkiem związany jest monitoring Nikiszowca, w którego realizację jeszcze w „czasach MOPS-u” bardzo się zaangażowaliśmy i który do dziś pomaga społeczności w zachowaniu poczucia bezpieczeństwa.  Sukcesem jest także Centrum Zimbardo – pierwsze na świecie miejsce rozwojowe dla młodzieży, sygnowane nazwiskiem profesora. A także Spółdzielnia Socjalna Rybka, która wyrosła z naszych działań, usamodzielniła się i stała jedną z najbardziej utytułowanych  spółdzielni socjalnych w Polsce. Niedawno wspólnie  z inną organizacją pozarządową utworzyliśmy Spółdzielnię Socjalna Honolulu, która właśnie otwarła w Katowicach klubokawiarnię. Porażki…? Może to, że nie udało się uchwalić i realizować w pełni Zintegrowanego Programu Rewitalizacji Nikiszowca, w którego stworzenie w 2010-2011 mocno się zaangażowaliśmy. Pewnie także trudne dla nas jest to, że wciąż tak wiele osób nie do końca uczestniczy w życiu społecznym i korzysta z efektów zmiany. Trudnością jest też to, że od kilku miesięcy pracujemy praktycznie w formule wolontaryjnej. Jest to swoista „cena” za niezależność jaka jest, poza lokalnością, nasza naczelną wartością. No i nie udało nam się napisać dotąd dobrej książki o zmianie Nikiszowca i wciąż musimy każdemu to tłumaczyć... Natomiast jeśli chodzi o plany na przyszłość to od  maja prowadzimy działalność gospodarczą. Chcemy, aby nasza oferta usługowa pozwoliła nam na w miarę niezależne funkcjonowanie i realizację naszych celów społecznych. Działalność ta związana jest z obsługą ruchu turystycznego w Nikiszowcu i okolicach oraz działaniami edukacyjnymi, zwłaszcza w zakresie rewitalizacji i ekonomii społecznej. Oczekujemy na realizację projektów w partnerstwie z instytucjami miejskimi z zakresu organizowania społeczności lokalnych w kilku katowickich dzielnicach. Rozpoczynamy działalność diagnostyczną realizowaną na potrzeby innych gmin zainteresowanych zintegrowanym podejściem do rewitalizacji. To właśnie działania rewitalizacyjne, które podejmujemy m.in. w Bytomiu, Katowicach, Świętochłowicach czy Tychach mają być naszym znakiem rozpoznawczym. W obszarze kultury planujemy realizacje wydarzeń towarzyszących m.in. festiwalowi Tauron Nowa Muzyka i kontynuację festiwalu młodych talentów YOUNGRAP w ramach koncepcji Music N Station.

- Dziękuję za rozmowę.

Biuro Stowarzyszenia:
Plac Wyzwolenia 21,
40-423 Katowice

tel. +48 664 222 044
e-mail: fil@fil.org.pl

www.fil.org.pl
www.centrumzimbardo.pl


czytaj więcej

Galeria

  • Zainspiruj się: z wizytą w Fabryce Inicjatyw Lokalnych